
Na ostatnim posiedzeniu Wydziału Futsalu PZPN uchwalono ostatecznie rozdział dużej piłki od halowej. Od nowego sezonu wszyscy zawodnicy w ekstraklasie będą zobligowani do gry tylko na hali. Na tę decyzję czekano od dłuższego czasu. W pierwszej i drugiej lidze na razie będzie możliwe łączenie gry na trawie i hali.
Od kilku lat w futsalowym środowisku mówiono głośno o rozdzieleniu hali od trawiastego boiska. Dyskusja toczyła się prawie pięć lat. Jeszcze za czasów Komisji Futsalu, której przewodniczył Zdzisław Wolny postulowano o wprowadzeniu tego zapisu. Po zmianie władz odłożono wprowadzenie zapisu aż do tego roku. Na ostatnim posiedzeniu Wydziału podjęto uchwałę, która obliguje od nowego sezonu wszystkie kluby z ekstraklasy do posiadania zawodników grających tylko na hali.
Z tego zapisu cieszą się póki co nie tylko działacze Pogoni'04. W naszym klubie obecnie tylko dwóch zawodników gra na trawie. Pozostali mają podpisane kontrakty, które zakazują gry w innym klubie na trawie. - Zmierzamy do profesjonalizacji futsalu i dlatego zawodnicy nie mogą łączyć gry w dwóch klubach. Póki nie ma zapisu pozwalamy na drobne odstępstwa. Teraz wszystko będzie jasne – mówi Krzysztof Bober – jeśli uda nam się obronić ekstraligę to dla nas ta decyzja jest bardzo dobra.
Faktycznie w większości klubów z ekstraklasy grają zawodnicy tylko na hali. Taki zapis na pewno promuje silne zespoły, posiadające wysoki budżet. Ale jeśli w Polsce myśli się o profesjonalizmie to ta decyzja pozwoli na dogonienie europejskich standardów. Po klęsce w eliminacjach w Portugalii wszyscy oczekiwali zdecydowanych ruchów. Takie zapadły. Odwołano m.in. cały sztab szkoleniowy włącznie z menedżerem. Tego samego dnia uchwalono rozdział futsalu od trawy.
Nie zdecydowano się ostatecznie na powiększenie ekstraklasy do 14 zespołów. - Byłem inicjatorem tego zapisu, kierując się dobrem wszystkich słabszych klubów – mówi Maciej Karczyński - kiedy spada taki zespół jak Chojnice, czy nie awansują Polkowice aż żal rodzi się w sercu że nie będzie ich za rok wśród najlepszych. Powiększenie spowodowałoby większe szanse na pozostanie w lidze i przede wszystkim wydłużenie sezonu. Kiedy ma nastąpić profesjonalizacja futsalu w Polsce nie może być tak, że kluby pauzują latem aż 4 miesiące. Robienie dłuższych sztucznych przerw w sezonie źle wpływa na cykl przygotowawczy i treningowy. Powiększenie ligi dawało cztery kolejki więcej. W momencie kiedy liga się kończy przeważnie władze płacą swoim piłkarzom. Taki stan niestety pozostanie.
Warto w tym miejscu zauważyć, że w ostatnich latach awansowali beniaminkowie, którzy zaraz spadali. Wpływ na to miał bez wątpienia niekorzystny terminarz. Przy dzisiejszym systemie rozgrywek słabsze zespoły były skazywane od razu na porażki. Pierwsze sześć grało z pozostałymi teoretycznie słabszymi na samym początku. To miało bezpośredni wpływ na końcowe rezultaty. Od nowego sezonu ma być to zmienione.
Od 2010/2011 sezonu miało nastąpić również powiększenie ekstraklasy. Tutaj ostatecznie pozostawiono w gronie najlepszych bez zmian 12 drużyn. Novum będzie natomiast to, że w sezonie 2009/2010 spadną bezpośrednio dwa zespoły, a tylko jedna będzie grać w barażach. Wiceliderzy I ligi najpierw wyłonią spośród siebie zwycięzce, a potem zagra on w barażach z 10 miejscem ekstraklasy. Na pewno w sezonie 2010/2011 będzie reorganizacja I ligi. Będzie utworzona w tylko jedna grupa, która powstanie z obecnych dwóch. Koszty wyjazdów grupy drugiej są niewspółmiernie większe niżeli pierwszej. Gdańsk, Polkowice, Toruń czy Warszawa to odległości porównywalne do ekstraklasy, jak nie większe, co za tym idzie również koszty.
Decyzje zmian, które mają spowodować profesjonalizację polskiego futsalu na pewno spotkają się z różnymi opiniami. Spowodowanie w ekstraklasie rozdziału hali od murawy to milowy krok, aby nasz futsal był w pełni zawodowy. Połączenie pierwszej ligi w jedną grupę ma na celu stworzenie silnego zaplecza dla ekstraklasy. Szkoda, że zapowiadane „uzawodowienie” również I ligi nie wejdzie w życie od tego sezonu. Jednak każdy klub, który chce być silnym musi już myśleć o przekonaniu piłkarzy do gry tylko na hali.
Podsumowując ostatnie decyzje Wydziału Futsalu trzeba obiektywnie zauważyć, że wyciągnięto właściwe wnioski ze spotkań z prezesami oraz oczekiwaniami futsalowego środowiska.
Źródło: własne
















































